Mam nadzieję, że razem ze świętami Anioł z Bogiem zza tego rogu ku nam przybędą. Mam takie ciche, ukryte na dnie serca marzenie, które od lat spełnić się nie chce i nie wiem, czy jest możliwe do spełnienia kiedykolwiek. Nie tracę jednak nadziei na bożonarodzeniowy cud. Zapewne nie w tym roku, ale może jednak kiedyś ??? Bardzo bym chciała, a Anioł z Bogiem ze świątecznej piosenki zawsze mi o tym niespełnionym życzeniu przypominają.
Już mamy gości i atmosfera świąteczna staje się coraz bardziej namacalna. Już w powietrzu unoszą się aromaty niektórych świątecznych potraw, już choinka stała się obiektem podziwu każdego, kto ją ogląda, już prezenty są spakowane. Święta się materializują. W pełni jednak je poczuję, kiedy nastanie dzień Wigilii, a dokładnie w chwili, kiedy zasiądziemy do stołu i zanurzę łyżkę w rubinowej czerwieni barszczu z uszkami. To dla mnie moment wszechogarniającej ulgi, że oto skończył się ostatecznie czas przedświąteczny obfitujący w autentyczne lub potencjalne napięcia.
Aktualnie jeszcze praca, rozmaite mniejsze i większe problemy, ostatnie zakupy i oczywiście gotowanie i pieczenie. Ma to swój urok. Doznajemy swoistej ciągłości, przekazywania z pokolenia na pokolenie tego, co było w naszym rodzie od lat. Stoję przy kuchence, mieszam łyżką w garnku i czuję za sobą swoją mamę i babcię, które czujnym okiem spoglądają, czy robię wszystko tak, jak mnie tego uczyły. 🤔😉Oczywiście, że dodaję coś od siebie, ale fundament pozostaje ten sam. I w sumie właśnie o to chodzi. O ten fundament. Nie będę go ani podkopywać, ani zmieniać, bo jest przecież częścią mnie samej. 🥰 Pozdrawiam ...

Radosnych Świąt w rodzinnym gronie.
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie 🌲 radosnych Świąt życzę
UsuńNo pięknie u Ciebie Alu!. Radosnych i zdrowych świąt!💕🎄
OdpowiedzUsuńRadosnych i zdrowych Świąt , Maniu 🎇
Usuń