Już jutro zaczyna się maj. Aż trudno w to uwierzyć... Zapowiadają ładną pogodę na całą majówkę. W to także trudno mi uwierzyć... Jeszcze wieje lodowaty wiatr, ale w słoneczku już jest prawie ciepło 😉 Bardzo tęsknię do łagodnej ciepłej aury. Mam już dosyć noszenia rękawiczek, szalików, kulenia ramion pod wpływem zimnego wiatru, ciągle trwającego sezonu grzewczego i ogólnie wszystkich atrybutów zimy. Ogólnie mam dosyć zimna, także tego w relacjach międzyludzkich, a doświadczyłam go ostatnio. Zastawiam się wtedy nad tym, co zrobiłam źle, że do czegoś takiego doszło i czy w ogóle powinnam się czuć winna. 😔Jeśli czegoś naprawdę nie lubię, to właśnie poczucia winy. To niezwykle niska wibracja energetyczna i ściąga nas bezlitośnie w dół. A ja nie cierpię siedzieć w dole i taplać się w błotku. Zastanawiam się też, czy zawsze warto pierwszej wyciągać rękę w celu ocieplenia relacji ? Trudno mi jednak wytrwać w tzw. fochu 😉Nie ten typ! Dlatego, między innymi, ciesz...
Chciałabym, żeby to było miejsce bezpieczne i pełne dobrej energii. Miejsce, do którego zaglądać będą osoby otwarte na innych ludzi oraz na piękno przyrody. Kocham swój ogród i z pewnością będę tutaj umieszczać jego zdjęcia. Jeśli przyniosą one radość nie tylko mnie, z pewnością poczuję się szczęśliwa.