Nieświadomi rozgrywającej się tuż obok anielskiej wymiany zdań, Aldona i Łukasz wreszcie usiedli przy stoliku. Młody mężczyzna z trudem okiełznał targające nim emocje i usiłował przywdziać swoją ulubioną maskę nonszalanckiego dystansu. Niestety, nie wychodziło mu to najlepiej. Nie umiał ukryć zachwytu, nie rozumiał, skąd w okolicach serca pojawiło się dziwne ciepło. Wszystko to było dla niego całkiem nowe. A może nie całkiem. Znał to ciepło, ale zapomniał, jak to jest, kiedy się je odczuwa. Zapatrzony w piękną twarz Aldony, nie usłyszał tego, co powiedziała. Otrząsnął się z trudem i grzecznie zapytał - Mogłabyś powtórzyć, co powiedziałaś? Przepraszam, ale nie mogę uwierzyć, że jednak się ze mną umówiłaś. Nie byłem zbyt grzeczny – dodał z nieznanym sobie uczuciem skruchy. - Jesteś inny niż sobie wyobrażałam – powiedziała Aldona. Na podstawie twojego zachowania i tego, co pisałeś, wyobraziłam sobie aroganckiego i butnego osobnika, a tu taka niespodzianka – ...
Elira - ta, która pamięta. Jest kimś, kto rozumie rytm rzeczy - dojrzewanie, zamieranie, przemijanie. Jej twarz nie nosi znamion ani triumfu, ani uległości. Jest w niej spokój, ten, który pojawia się dopiero po latach pytań, szukania i odpuszczania walk, które nie były warte krwi i poświęcenia samej siebie. Jej spojrzenie jest uważne. Jakby widziała więcej niż to, co widać - ale wiedziała, że nie każde zrozumienie trzeba wypowiadać na głos. Elira nie jest bohaterką baśni. Jest bohaterką życia. Kobietą, która wie, że jej wartość nie zaczyna się na cudzym zachwycie i nie kończy się na cudzym braku zrozumienia. Strażniczka sensu... Opiekunka ciszy... Świadek drogi... Ona nie zatrzymuje czasu, tylko harmonijnie przechodzi przez jego etapy. " Ogród Eliry - cztery pory roku" to projekt, który narodził się z pytania, które dojrzewało we mnie długo: Co dzieje się z kobietą, kiedy nie walczy z czasem- lecz zaczyna z nim współpracować? Elira nie j...