Przejd藕 do g艂贸wnej zawarto艣ci

Iskra 馃槈



Poci膮gn臋 w膮tek ogrodowych pocz膮tk贸w. Tak naprawd臋 to wszystko zacz臋艂o si臋 od pandemii. Kiedy w marcu 2020 roku wesz艂y w 偶ycie ograniczenia wszelkiego rodzaju, wy艂膮czaj膮c nas z aktywno艣ci w r贸偶nych dziedzinach, potrzeba oddechu bez maseczki sta艂a si臋, przynajmniej dla mnie, bardzo dotkliwa. Mieli艣my to szcz臋艣cie, 偶e do naszego domu przylega艂 od dawien dawna  teren zielony od d艂ugiego czasu le偶膮cy z r贸偶nych wzgl臋d贸w od艂ogiem.  Kiedy艣 moja mama mia艂a tam ogr贸d mieszcz膮cy si臋 w 贸wczesnych kanonach. To by艂 typowy ogr贸dek przydomowy, w kt贸rym uprawiano warzywa, sadzono drzewka owocowe, a wszystko z my艣l膮, by wykorzysta膰 to dobro w gospodarstwie domowym. Kwiaty tak偶e tam by艂y, ale jako dodatek sadzony ot, tak, 偶eby by艂o w ogr贸dku wi臋cej koloru. Nie lubi艂am tam  przebywa膰. To miejsce  kojarzy艂o mi si臋 li jedynie z obowi膮zkiem i prac膮 w chwilach, kt贸re lepiej mog艂am wykorzysta膰 na zabaw臋  z kolegami z podw贸rka. Ponadto wszystko trzeba by艂o robi膰 pod mamine dyktando. Mo偶na by艂o si臋 porusza膰 tylko po wyznaczonych 艣cie偶kach, zrywa膰 tylko te owoce, kt贸re rodzicielka pozwoli艂a, siedzie膰 na 艂awce z nogami u艂o偶onymi tak, 偶eby nie podepta膰 niczego posadzonego przed ni膮. Kr贸tko m贸wi膮c, nie darzy艂am ogrodu mojej mamy sympati膮. Bywa艂y chwile, 偶e szczerze go nienawidzi艂am. Kiedy mama zacz臋艂a traci膰 si艂y, ogr贸d powoli dzicza艂. Zamieni艂 si臋 w jeden wielki maliniak, w kt贸rym mama zbiera艂a z upodobaniem maliny. Nic nie pozwala艂a zmienia膰, niczego nie wolno by艂o ruszy膰, wszelkie dzia艂ania z g贸ry by艂y skazane na niepowodzenie. Nie mog艂am i nie chcia艂am na to patrze膰. Omija艂am  wzrokiem dzikie chaszcze i 偶y艂am obok. 

Stan mamy si臋 pogarsza艂, a a偶 wreszcie nadesz艂a chwila, kiedy nas ostatecznie opu艣ci艂a. Nagle mia艂am wi臋cej czasu, ale nadal 偶adnego pomys艂u na uporz膮dkowanie obszaru, kt贸ry jedynie z nazwy by艂 ogrodem. Pierwsze kroki zrobi艂 W. To w jego g艂owie narodzi艂 si臋 pomys艂 zrobienia tarasu. Teren zosta艂 wytyczony, oszalowany, naniesiono na niego gruz i znowu wszystko utkn臋艂o w miejscu. A偶 do marca 2020 roku. Zak艂ad pracy W. stan膮艂, ja pracowa艂am zdalnie. 呕eby nie oszale膰, postanowili艣my co艣 zrobi膰 w ogrodzie. Tak do ko艅ca to nie wiedzieli艣my co, ale zdali艣my si臋 na instynkt. Na pierwszy ogie艅 posz艂a skarpa przy budynku poro艣ni臋ta zazwyczaj 艂anami podagrycznika. Kiedy posadzi艂am na zrobionych p贸艂kach pierwsze wybrane samodzielnie krzewy i kwiaty na sercu i na duszy zrobi艂o mi si臋 l偶ej. I ju偶 wiedzia艂am, 偶e co艣 si臋 we mnie zmienia na lepsze. 



 Ale dopiero wtedy, kiedy W. zrobi艂 schodki i wyko艅czy艂 艣cie偶k臋 do tarasu w mojej g艂owie zacz臋艂y buzowa膰 my艣li tw贸rcze, 偶e je tak szumnie nazw臋. Wymy艣li艂am zatem rabatki, kt贸re promieni艣cie mia艂y do 艣cie偶ki dochodzi膰. My艣l przekuli艣my w czyn, a ten si臋 nieco rozbuja艂 i nabra艂 nieco pe艂niejszego kszta艂tu 馃槈





Tak sobie teraz my艣l臋, 偶e te moje promieniste rabatki to by艂a  iskra, kt贸ra da艂a pocz膮tek wszelkim innym pomys艂om, o kt贸rych pewnie jeszcze napisz臋. 馃グ

Komentarze

Prze艣lij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nowy pocz膮tek

Napisz臋 wprost. Szukam nowego miejsca dla siebie. Przez 15 lat regularnie prowadzi艂am pami臋tnik "odchudzania" na portalu po艣wi臋conym tej tematyce. Opcja prowadzenia pami臋tnika okaza艂a si臋 by膰 fantastyczna, bo nie tylko pozwalala pisa膰 o perturbacjach zwi膮zanych z pozbywaniem si臋 nadmiaru kilogram贸w, ale dzi臋ki dzieleniu si臋 swoimi przemy艣leniami z innymi osobami powsta艂a spo艂eczno艣膰 艣wietnych ludzi, a konkretnie kobiet, z kt贸rymi po艂膮czy艂a mnie przyja藕艅 nie tylko wirtualna. A teraz vitalia, bo o tym portalu mowa, likwiduje funkcj臋 pami臋tnik贸w. Wyrzuca nas. Dlaczego? Z przyczyn generalnie finansowych, bo nie kupujemy jej diet, nie korzystamy z innych p艂atnych funkcji, tylko piszemy o 偶yciu. W sumie rozumiem, 偶aden to interes. Nikt ju偶 nie pami臋ta o wcze艣niej wykupowanych abonamentach, o reklamie, jak膮 robi艂y艣my jej przez lata pomi臋dzy swoimi znajomym, o sympatii i przede wszystkim tego, 偶e o偶ywia艂ysmy portal liczb膮 wej艣膰. Nic ju偶 si臋 nie da zrobi膰, a ja szukam miejsca na swoje...

Dzie艅 drugi...

Na pocz膮tku postanowi艂am odlicza膰. Podejrzewam, 偶e b臋d臋 to dzia艂anie kontynuowa膰 do 15 grudnia. Wtedy zako艅czy si臋 pewna epoka w moim 偶yciu. Epoka pami臋tnika na vitalii. Kiedy zak艂ada艂am ten pami臋tnik, nie podejrzewa艂am nawet, jak wa偶ny stanie si臋 dla mnie i jak wa偶ne b臋d膮 dla mnie osoby, kt贸re dzi臋ki temu poznam, a przede wszystkim, jak wa偶na b臋dzie przemiana moich my艣li i rozmaitych refleksji w s艂owa, kt贸rymi dzieli艂am si臋 z czytelniczkami moich zapisk贸w.  To dziwne uczucie, kiedy trzeba po偶egna膰 si臋 z czym艣,  co stanowi艂o sta艂y element prawie ka偶dego dnia i pogodzi膰 si臋 z decyzj膮, kt贸ra w 偶aden spos贸b nie zale偶a艂a od ciebie. Takie jednak jest 偶ycie. Sk艂ada si臋 z pocz膮tk贸w i zako艅cze艅 i wygl膮da na to, 偶e mamy na taki uk艂ad wp艂yw minimalny. Nie ukrywam swojego smutku i pozwalam mu p艂yn膮膰. Jestem jednak z gruntu osob膮, kt贸ra nie lubi za d艂ugo ogl膮da膰 si臋 wstecz. Dlatego wyznaczam sobie dat臋 15 grudnia, do kt贸rej b臋d膮 si臋 w moich wpisach pojawia膰 refleksje zwi膮zane z przemijani...

Pada 艣nieg...

 Pierwszy 艣nieg. Dzie艅 trzeci ...  W chwili obecnej najbardziej poch艂ania mnie uczenie si臋 technicznych mo偶liwo艣ci bloga. Trzeba tego偶 bloga   jako艣  pouk艂ada膰 i  nada膰 mu osobisty charakter. Nie jest to 艂atwe. W ko艅cu jestem pani膮 60+ , cho膰 nie wygl膮dam 馃槈. W艂a艣ciwie to mnie nawet wkurza, 偶e si臋 mnie bez ma艂a si艂膮 wt艂acza w ramy seniorki. Dla mnie to s艂owo nie ma zbyt pozytywnego znaczenia, a staro艣膰 i m艂odo艣膰 od zawsze oznacza艂y stan ducha i umys艂u, a nie wskazania metrykalne. Pogodzi膰 si臋 jednak musz臋 z faktem, 偶e wszelakie nowinki techniczne, przynajmniej na pocz膮tku utrudniaj膮 mi 偶ycie. Na szcz臋艣cie lubi臋 si臋 uczy膰. 馃槉 Wczoraj sypn臋艂o pierwszym 艣niegiem w tym roku. Najpierw deszcz si臋 ze 艣niegiem miesza艂, a potem ust膮pi艂 miejsca bia艂ym p艂atkom, a one przez noc zrobi艂y swoje. O poranku przywita艂 mnie za oknem 艣wiat ba艣niowy. Nie przepadam za zimowym okresem, ale nie mog臋 mu odm贸wi膰 spektakularnej urody, kiedy wszystko staje si臋 dziewiczo bia艂e, a krajo...