Przejdź do głównej zawartości

Etykiety ....

 



   Przemyślałam sprawę i postanowiłam wprowadzić pierwszą etykietę dla postów zamieszczanych na moim blogu - Anielskie tematy. Trochę dla porządku, trochę z szacunku dla tych, którzy za wspomnianymi tematami nie przepadają. Nie wykluczam też etykiety "postvitaliowej", czyli postów poświęconych odchudzaniu, czy też innym zagadnieniom związanym ze zdrowym odżywianiem. A poza tym będę sobie zwyczajnie życiowo bajdurzyć. A, i na wiosnę zapewne pojawi się ogród. Na vitalii miałam w pamiętniku przysłowiowy groch z kapustą, co miało swój urok, ale co mi szkodzi zastosować inne rozwiązania. Wszak ja się blogowania dopiero uczę. 😉

    W Anielskich tematach pojawią się moje opowiastki, troszkę dłuższe, troszkę krótsze. W każdej z nich pojawi się Anioł Dobrych Myśli, ale będą też jego koledzy.  Pisałam te opowiadanka nie tylko dla przyjemności, choć to przede wszystkim. Każdemu została przypisana jakaś intencja, każda powstała w  istotnym dla mnie momencie życia.  Nie chcę ich do cna "zakomputerować" Pragnę, aby sobie poszły w świat. Będę je zatem zamieszczać na blogu w odcinkach. Ciekawa jestem, czy znajdą swoich odbiorców? 

Komentarze

  1. Świetny pomysł, ja bardzo lubię Ciebie czytać. Na etykietach się jeszcze nie znam, ale jak będzie więcej czasu przyszpilę mój czat ;) Pozdrawiam Serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana za zachętę. Każdy czytelnik to balsam na moją duszę 😊

      Usuń
  2. Też uważam , że pomysł świetny , Aniol Dobrych Myśli to urocza, ciepła historia skłaniająca do refleksji i jeżeli pozostałe są podobne to proszę o więcej. 💕 Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, Aniu. Jak dobrze, że tu do mnie zaglądasz. Twoje ciepłe komentarze radują mnie bardzo 💞 Dzisiaj zamieszczę pierwszy odcinek kolejnego opowiadanka 😊

      Usuń
    2. Wiesz Alu, tak sobie pomyślałam, że może kiedyś w przyszłości jak już będziesz na zasłużonej emeryturze w jesienno-zimowe, długie wieczory wyjdzie spod Twojego pióra piękna, ciepła, nie pozbawiona humoru książka ?????? 🤔😘

      Usuń
    3. Może i tak ? Kto to wie? 🤔 ☺️

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nowy początek

Napiszę wprost. Szukam nowego miejsca dla siebie. Przez 15 lat regularnie prowadziłam pamiętnik "odchudzania" na portalu poświęconym tej tematyce. Opcja prowadzenia pamiętnika okazała się być fantastyczna, bo nie tylko pozwalala pisać o perturbacjach związanych z pozbywaniem się nadmiaru kilogramów, ale dzięki dzieleniu się swoimi przemyśleniami z innymi osobami powstała społeczność świetnych ludzi, a konkretnie kobiet, z którymi połączyła mnie przyjaźń nie tylko wirtualna. A teraz vitalia, bo o tym portalu mowa, likwiduje funkcję pamiętników. Wyrzuca nas. Dlaczego? Z przyczyn generalnie finansowych, bo nie kupujemy jej diet, nie korzystamy z innych płatnych funkcji, tylko piszemy o życiu. W sumie rozumiem, żaden to interes. Nikt już nie pamięta o wcześniej wykupowanych abonamentach, o reklamie, jaką robiłyśmy jej przez lata pomiędzy swoimi znajomym, o sympatii i przede wszystkim tego, że ożywiałysmy portal liczbą wejść. Nic już się nie da zrobić, a ja szukam miejsca na swoje...

Dzień drugi...

Na początku postanowiłam odliczać. Podejrzewam, że będę to działanie kontynuować do 15 grudnia. Wtedy zakończy się pewna epoka w moim życiu. Epoka pamiętnika na vitalii. Kiedy zakładałam ten pamiętnik, nie podejrzewałam nawet, jak ważny stanie się dla mnie i jak ważne będą dla mnie osoby, które dzięki temu poznam, a przede wszystkim, jak ważna będzie przemiana moich myśli i rozmaitych refleksji w słowa, którymi dzieliłam się z czytelniczkami moich zapisków.  To dziwne uczucie, kiedy trzeba pożegnać się z czymś,  co stanowiło stały element prawie każdego dnia i pogodzić się z decyzją, która w żaden sposób nie zależała od ciebie. Takie jednak jest życie. Składa się z początków i zakończeń i wygląda na to, że mamy na taki układ wpływ minimalny. Nie ukrywam swojego smutku i pozwalam mu płynąć. Jestem jednak z gruntu osobą, która nie lubi za długo oglądać się wstecz. Dlatego wyznaczam sobie datę 15 grudnia, do której będą się w moich wpisach pojawiać refleksje związane z przemijani...

Pada śnieg...

 Pierwszy śnieg. Dzień trzeci ...  W chwili obecnej najbardziej pochłania mnie uczenie się technicznych możliwości bloga. Trzeba tegoż bloga   jakoś  poukładać i  nadać mu osobisty charakter. Nie jest to łatwe. W końcu jestem panią 60+ , choć nie wyglądam 😉. Właściwie to mnie nawet wkurza, że się mnie bez mała siłą wtłacza w ramy seniorki. Dla mnie to słowo nie ma zbyt pozytywnego znaczenia, a starość i młodość od zawsze oznaczały stan ducha i umysłu, a nie wskazania metrykalne. Pogodzić się jednak muszę z faktem, że wszelakie nowinki techniczne, przynajmniej na początku utrudniają mi życie. Na szczęście lubię się uczyć. 😊 Wczoraj sypnęło pierwszym śniegiem w tym roku. Najpierw deszcz się ze śniegiem mieszał, a potem ustąpił miejsca białym płatkom, a one przez noc zrobiły swoje. O poranku przywitał mnie za oknem świat baśniowy. Nie przepadam za zimowym okresem, ale nie mogę mu odmówić spektakularnej urody, kiedy wszystko staje się dziewiczo białe, a krajo...