Mija powoli czas różaneczników i azalii i choć cieszą jeszcze oczy kolorami, to już widać, że czas kwitnienia zbliża się do końca. To chyba najmocniejszy akcent kwietny maja. Niezapomniany i oczekiwany każdego sezonu. W naszym ogrodzie zwiększa się ilość rododendronów. W każdym roku pojawia się jakiś nowy różanecznik albo azalia. Nie zawsze od razu odnajdują się na wskazanych miejscach, czasem trzeba im zmienić lokum i przyglądać się z uwagą, czy są zadowolone. Warto jednak o nie zadbać, bo kiedy przychodzi ich czas, odwdzięczają się po stokroć. Koniec maja to także pożegnanie piwonii majowej ... I przywitanie tych, które w pełni zakwitną w czerwcu... I tak płynie czas wiosenny i niedługo nastanie letni, a ani się obejrzymy i będziemy witać jesień. Teraz jednak nie będę o tym myśleć. Zanurzona w świecie barw i aromatów chłonę piękno świata i cieszę się każdą słoneczną chwilą. I jest mi z tym dobrze. Pozdrawiam z ogrodu 😊
Chciałabym, żeby to było miejsce bezpieczne i pełne dobrej energii. Miejsce, do którego zaglądać będą osoby otwarte na innych ludzi oraz na piękno przyrody. Kocham swój ogród i z pewnością będę tutaj umieszczać jego zdjęcia. Jeśli przyniosą one radość nie tylko mnie, z pewnością poczuję się szczęśliwa.