Czerwiec, jak na razie pogodą nie zachwyca, ale ja się cieszę, że deszcz będzie ziemię polewał, bo jednak ogród wody potrzebuje. A ogród, jak wiadomo, zajmuje sporo miejsca w moim sercu i jak mi roślinki zaczynają omdlewać, a nie daj Boże usychać, to bardzo nad tym boleję. Kiedy o poranku wybiegam do ogrodu, żeby sprawdzić, co zakwitło nowego, a co przekwita, to sama myśl, że za chwilę muszę to cudowne miejsce opuścić i ruszyć do pracy, mnie boli. Robię zdjęcia i w sumie mało komu je pokazuję. Coś tam na FB zamieszczę, coś w grupie podobnych do mnie fotoamatorów, coś gdzie indziej, ale większość ginie w kolorowej masie galerii komórki. To może tutaj kilka pokażę 🤔 Piwonie. Stara odmiana, od wieków w moim ogrodzie. Kolejna stara odmiana. Zawsze urocza i na dodatek pachnąca cudnie. A tutaj już nowości. Ulubiona coral sunset. I towarzysząca jej na rabacie odmiana o nazwie zapomnianej przez mnie 🫤 A tutaj łagodne i subtelne, także nowości, które się dopiero w ogrod...
Chciałabym, żeby to było miejsce bezpieczne i pełne dobrej energii. Miejsce, do którego zaglądać będą osoby otwarte na innych ludzi oraz na piękno przyrody. Kocham swój ogród i z pewnością będę tutaj umieszczać jego zdjęcia. Jeśli przyniosą one radość nie tylko mnie, z pewnością poczuję się szczęśliwa.