Od lat w okresie przedświątecznym bywam na konkursie, gdzie młodzi ludzie prezentują swoje pomysły na aranżacje stołów wigilijnych. Tradycja miesza się z pomysłowością, projekty są mniej lub bardziej misterne i czasochłonne, jednak pewne jest to, że miło się patrzy na młodzież, która uwija się przy pracy i autentycznie angażuje w to, co robi. Nie ukrywam wcale, że czasem uda mi się ściągnąć jakiś pomysł i zrealizować coś we własnym domu na kształt tego, co mi się spodobało. Mogłabym sobie na przykład wydziergać taką świeczuszkę z kordonka. Piękna jest 🥰
Zafrapował mnie także fioletowy obrus na stole, zamiast białego, czerwonego, czy zielonego. Fiolet daje wiele możliwości 😉 Spróbuję poszukać, może gdzieś obrus w tym kolorze jeszcze kupię?
U mnie w domu oprócz choinki na tarasie i cyprysików na parapetach oraz rodziny skrzatów nic jeszcze o świętach nie świadczy. Pewnie, jak zwykle wszystko będę robić na ostatnią chwilę. A święta i tak przyjdą i sobie pójdą 🥰



Faktycznie taki kolor oddaje bardzo odświętny charakter stołu.
OdpowiedzUsuńI ja to tak odbieram 😍
UsuńKolor obrusa faktycznie ciekawy, mnie chyba blokowalaby jednak swiadomosc ze fiolet jest w kosciele symbolem zaloby, uzywa sie go w cziasie po ukrzyzowaniu i smierci Jesusa. Kiedÿs zakrywane byly w kosciele krzyze fioletowym plotnem, ksiadz podczas nabozenstwa mial fioletowe szaty- ornat.
OdpowiedzUsuńSwieta Bozego Narodzenia sa czasem radosci z narodzin. Czasy sie zmieniaja, zwyczaje tez. Mysle ze takich skojarzen obecne pokolenie juz nie ma,bardziej instagramowe, co jak ladnie sie komponuje.
Chcemy, czy nie Boże Narodzenie już dawno przestało mieć wymiar święta katolickiego. Młode pokolenie inaczej patrzy na pewne kwestie, stety, czy niestety 😉 Symbolika kolorów także jest odmienna w różnych kulturach. Jeśli do fioletu dodamy kroplę czerwieni, wyjdzie nam bordo i tez będzie ładnie 😉
Usuń