Trudno jest czeka膰 na co艣, co bezpo艣rednio ciebie nie dotyczy, a jednak ma realny wp艂yw na twoje 偶ycie. Dziwne, prawda ? Dzisiaj w艂a艣nie tak mam. Czekam na wiadomo艣膰, czy kto艣 mi bardzo bliski i jednocze艣nie daleki jak nikt inny, dostanie od 偶ycia szans臋 na zmian臋. Zmian臋, kt贸ra mo偶e zrewolucjonizowa膰 wszystko. Zmian臋, kt贸ra mo偶e by膰 bolesna, ale jednocze艣nie wyzwalaj膮ca i otwieraj膮ca drzwi do przysz艂o艣ci. Bardzo bym pragn臋艂a dla tego kogo艣 takiej zmiany, cho膰 jednocze艣nie si臋 jej obawiam, bo wiem, 偶e zaboli, a ja chcia艂abym ochroni膰 przed b贸lem. Czekam zatem z nadziej膮 i niepokojem. Czekam z rado艣ci膮, 偶e w og贸le narodzi艂a si臋 mo偶liwo艣膰 zmiany. Czekam z wiar膮, 偶e za zakr臋tem b臋dzie droga ku dalszym zmianom. I nie jest to 艂atwe czekanie.
Czekanie zreszt膮 rzadko kiedy bywa proste. Nawet wtedy, kiedy czekamy na co艣 fajnego. Czas si臋 d艂u偶y, zwija w p臋tle jak makaron, ze艣lizguje z widelca. Wiemy jednak, 偶e jak ju偶 pokonamy "trudno艣ci" oczekiwania, na ko艅cu czeka nas rado艣膰. Kiedy jednak czekamy na niewiadom膮, to oczekiwanie zamienia si臋 w czarn膮 dziur臋, kt贸ra nas poch艂ania i nie ma 偶adnej pewno艣ci, 偶e w chwili, kiedy nas wypluje, spadniemy na mi臋kkie jasne pod艂o偶e, czy poranimy sobie cztery litery o ostre g艂azy rozczarowania. Zdecydowanie wola艂abym pierwsz膮 wersj臋. Aktualnie tkwi臋 w czarnej dziurze ...

Komentarze
Prze艣lij komentarz