Przejd藕 do g艂贸wnej zawarto艣ci

Oczekiwanie... 馃様

 


Trudno jest czeka膰 na co艣, co bezpo艣rednio ciebie nie dotyczy, a jednak ma realny wp艂yw na twoje 偶ycie. Dziwne, prawda ? Dzisiaj w艂a艣nie tak mam. Czekam na wiadomo艣膰, czy kto艣 mi bardzo bliski i jednocze艣nie daleki jak nikt inny, dostanie od 偶ycia szans臋 na zmian臋. Zmian臋, kt贸ra mo偶e zrewolucjonizowa膰 wszystko. Zmian臋, kt贸ra mo偶e by膰 bolesna, ale jednocze艣nie wyzwalaj膮ca i otwieraj膮ca drzwi do przysz艂o艣ci. Bardzo bym pragn臋艂a dla tego kogo艣 takiej zmiany, cho膰 jednocze艣nie si臋 jej obawiam, bo wiem, 偶e zaboli, a ja chcia艂abym ochroni膰 przed b贸lem. Czekam zatem z nadziej膮 i niepokojem. Czekam z rado艣ci膮, 偶e  w og贸le narodzi艂a si臋 mo偶liwo艣膰 zmiany. Czekam z wiar膮, 偶e za zakr臋tem b臋dzie droga ku dalszym zmianom. I nie jest to 艂atwe czekanie. 

Czekanie zreszt膮 rzadko kiedy bywa proste. Nawet wtedy, kiedy czekamy na co艣 fajnego. Czas si臋 d艂u偶y, zwija w p臋tle jak makaron, ze艣lizguje z widelca. Wiemy jednak, 偶e jak ju偶 pokonamy "trudno艣ci" oczekiwania, na ko艅cu czeka nas rado艣膰.  Kiedy jednak czekamy na niewiadom膮, to oczekiwanie zamienia si臋 w czarn膮 dziur臋, kt贸ra nas poch艂ania i nie ma 偶adnej pewno艣ci, 偶e w chwili, kiedy nas wypluje, spadniemy na mi臋kkie jasne pod艂o偶e, czy poranimy sobie cztery litery o ostre g艂azy rozczarowania. Zdecydowanie wola艂abym  pierwsz膮 wersj臋. Aktualnie tkwi臋 w czarnej dziurze ...  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nowy pocz膮tek

Napisz臋 wprost. Szukam nowego miejsca dla siebie. Przez 15 lat regularnie prowadzi艂am pami臋tnik "odchudzania" na portalu po艣wi臋conym tej tematyce. Opcja prowadzenia pami臋tnika okaza艂a si臋 by膰 fantastyczna, bo nie tylko pozwalala pisa膰 o perturbacjach zwi膮zanych z pozbywaniem si臋 nadmiaru kilogram贸w, ale dzi臋ki dzieleniu si臋 swoimi przemy艣leniami z innymi osobami powsta艂a spo艂eczno艣膰 艣wietnych ludzi, a konkretnie kobiet, z kt贸rymi po艂膮czy艂a mnie przyja藕艅 nie tylko wirtualna. A teraz vitalia, bo o tym portalu mowa, likwiduje funkcj臋 pami臋tnik贸w. Wyrzuca nas. Dlaczego? Z przyczyn generalnie finansowych, bo nie kupujemy jej diet, nie korzystamy z innych p艂atnych funkcji, tylko piszemy o 偶yciu. W sumie rozumiem, 偶aden to interes. Nikt ju偶 nie pami臋ta o wcze艣niej wykupowanych abonamentach, o reklamie, jak膮 robi艂y艣my jej przez lata pomi臋dzy swoimi znajomym, o sympatii i przede wszystkim tego, 偶e o偶ywia艂ysmy portal liczb膮 wej艣膰. Nic ju偶 si臋 nie da zrobi膰, a ja szukam miejsca na swoje...

Dzie艅 drugi...

Na pocz膮tku postanowi艂am odlicza膰. Podejrzewam, 偶e b臋d臋 to dzia艂anie kontynuowa膰 do 15 grudnia. Wtedy zako艅czy si臋 pewna epoka w moim 偶yciu. Epoka pami臋tnika na vitalii. Kiedy zak艂ada艂am ten pami臋tnik, nie podejrzewa艂am nawet, jak wa偶ny stanie si臋 dla mnie i jak wa偶ne b臋d膮 dla mnie osoby, kt贸re dzi臋ki temu poznam, a przede wszystkim, jak wa偶na b臋dzie przemiana moich my艣li i rozmaitych refleksji w s艂owa, kt贸rymi dzieli艂am si臋 z czytelniczkami moich zapisk贸w.  To dziwne uczucie, kiedy trzeba po偶egna膰 si臋 z czym艣,  co stanowi艂o sta艂y element prawie ka偶dego dnia i pogodzi膰 si臋 z decyzj膮, kt贸ra w 偶aden spos贸b nie zale偶a艂a od ciebie. Takie jednak jest 偶ycie. Sk艂ada si臋 z pocz膮tk贸w i zako艅cze艅 i wygl膮da na to, 偶e mamy na taki uk艂ad wp艂yw minimalny. Nie ukrywam swojego smutku i pozwalam mu p艂yn膮膰. Jestem jednak z gruntu osob膮, kt贸ra nie lubi za d艂ugo ogl膮da膰 si臋 wstecz. Dlatego wyznaczam sobie dat臋 15 grudnia, do kt贸rej b臋d膮 si臋 w moich wpisach pojawia膰 refleksje zwi膮zane z przemijani...

Pada 艣nieg...

 Pierwszy 艣nieg. Dzie艅 trzeci ...  W chwili obecnej najbardziej poch艂ania mnie uczenie si臋 technicznych mo偶liwo艣ci bloga. Trzeba tego偶 bloga   jako艣  pouk艂ada膰 i  nada膰 mu osobisty charakter. Nie jest to 艂atwe. W ko艅cu jestem pani膮 60+ , cho膰 nie wygl膮dam 馃槈. W艂a艣ciwie to mnie nawet wkurza, 偶e si臋 mnie bez ma艂a si艂膮 wt艂acza w ramy seniorki. Dla mnie to s艂owo nie ma zbyt pozytywnego znaczenia, a staro艣膰 i m艂odo艣膰 od zawsze oznacza艂y stan ducha i umys艂u, a nie wskazania metrykalne. Pogodzi膰 si臋 jednak musz臋 z faktem, 偶e wszelakie nowinki techniczne, przynajmniej na pocz膮tku utrudniaj膮 mi 偶ycie. Na szcz臋艣cie lubi臋 si臋 uczy膰. 馃槉 Wczoraj sypn臋艂o pierwszym 艣niegiem w tym roku. Najpierw deszcz si臋 ze 艣niegiem miesza艂, a potem ust膮pi艂 miejsca bia艂ym p艂atkom, a one przez noc zrobi艂y swoje. O poranku przywita艂 mnie za oknem 艣wiat ba艣niowy. Nie przepadam za zimowym okresem, ale nie mog臋 mu odm贸wi膰 spektakularnej urody, kiedy wszystko staje si臋 dziewiczo bia艂e, a krajo...