Na czas zimowy najchętniej spakowałabym walizki i ruszyła w cieplejsze rejony świata. Tak, jak kot na ilustracji zawiązałabym szyję szalikiem i z kocią nonszalancją odwróciła się do zimy plecami. No, ale jest, jak jest i mogę sobie poszybować do kwitnących i słonecznych krain jedynie na skrzydłach marzeń.
Cieszy mnie to moje blogowanie, choć jak widzę, to, co piszę, dociera do niezbyt wielkiej liczby osób. Chociaż, kiedy zakładałam bloga, nawet nie marzyłam, że do kogokolwiek dotrę i ktokolwiek będzie czytał moje zapiski. I wdzięczna jestem niezmiernie tym, którzy obserwują "przestrzeń dobrych myśli", komentują i wpadają tutaj od czasu do czasu.
Nie ukrywam, że nie mam jeszcze ukształtowanej wizji tego, co chciałabym stworzyć. Latają mi po głowie rozmaite pomysły, aczkolwiek żaden z nich do końca nie uzyskał ostatecznego kształtu. A może tak właśnie ma być, może powinnam łapać je w locie, nawet wtedy, gdy są mglistą zapowiedzią czegoś tam 🤔 Sama nie wiem... Tak czy siak, dobrze, że mam swoją przestrzeń tutaj. Na naszym nowym postvitaliowym portalu jeszcze nie do końca się zakorzeniłam, jeszcze za bardzo czuję zapach nowych mebli i farby na ścianach, jeszcze nie do końca wszystko oswoiłam. Tutaj mi bezpieczniej...

Pięknie piszesz i niecierpliwie czekam na nowe wpisy, a zwłaszcza na anielskie opowieści.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za te słowa
Usuń. Dodają otuchy i zachęcają do pracy 🥰
Alusiu , trochę mnie nie było, a tu kolejne piękne ,anielskie opowiadanie, bardzo się cieszę i czekam na ciąg dalszy.😍
OdpowiedzUsuńAleż, Aniu, ja się cieszę, że w ogóle tutaj zaglądasz i na dodatek komentujesz 💕 Ciąg dalszy oczywiście będzie, bo jakże inaczej ? 😘
UsuńU mnie też zaglądających dużo, obserwujących trochę mniej a komentarzy malutko. Ale ktoś zagląda i z tego się cieszę. Czekam na opowieści. 🙋♀️😘
OdpowiedzUsuńI ja mam podobnie, Maniu. Pomimo wszystko cieszę się, że tutaj jesteśmy 🥰
Usuń