Uczestniczyłam w piątek w rodzinnej uroczystości zorganizowanej w przepięknych okolicznościach przyrody. Kwitnące pole lawendy szumiące odgłosami podekscytowanych owadów wszelkiej maści to coś, czego opisać słowami się nie da. To trzeba poczuć wszystkimi zmysłami, poddać się chwili i chłonąć piękno. Trudno też oprzeć się wewnętrznej potrzebie utrwalenia przepięknych widoków wraz z wkomponowanym elementem osobistym, czyli sobą 😍 Tym samym mam całą lawendową kolekcję fotek, począwszy od nostalgicznych, a skończywszy na zabawnych. Wszystkie mają swój urok i wszystkie stanowić będą miłą pamiątkę. Zacznę prezentację od zabawnych. Dama w fioletach pod cudownym niebem 😉 Buszująca w lawendzie. Tak bym tę fotkę nazwała 😉 Lawendowy odlot. Czyż nie ? Taka jestem lawendowa ... I na koniec ulubione. Wygląda mi to na ulotną chwilę szczęścia....
Chciałabym, żeby to było miejsce bezpieczne i pełne dobrej energii. Miejsce, do którego zaglądać będą osoby otwarte na innych ludzi oraz na piękno przyrody. Kocham swój ogród i z pewnością będę tutaj umieszczać jego zdjęcia. Jeśli przyniosą one radość nie tylko mnie, z pewnością poczuję się szczęśliwa.