Codziennie od lat kilku dzi臋kuj臋 Najwy偶szemu, 偶e mam ogr贸d, w kt贸rym 艂atwiej wr贸ci膰 do r贸wnowagi po rozedrganym z艂ymi emocjami tygodniu. Tak sta艂o si臋 i tym razem. W sobot臋 zakupili艣my z moim Wojtusiem kwiatki na targu. Pogoda i inne zaj臋cia nie pozwoli艂y ich posadzi膰 od razu, ale ju偶 dzisiaj si臋 uda艂o, cho膰 wiatr gna艂 po niebie chmury, a one od czasu do czasu roni艂y 艂zy deszczowe na ziemi臋. Posadzili艣my zatem dwie nowe je偶贸wki, kt贸re sw贸j urok dopiero poka偶膮, naparstnic臋, dwa 艣liczne penstemony, pi臋kn膮 ostr贸偶k臋 oraz rozchodnik. Przy okazji poczy艣cili艣my krzewy r贸偶ane z przekwit艂ych kwiat贸w, Wojtu艣 umocni艂 podpory, a potem troch臋 powyrywali艣my chwasty, bo te w trakcie deszczowej aury poczu艂y si臋 zbyt pewnie na rabatach. I tym sposobem w mojej g艂owie zago艣ci艂 wzgl臋dny spok贸j, a ja spojrza艂am na 艣wiat pogodniejszym wzrokiem. Czy mo偶na jednak inaczej, kiedy przed oczyma roztaczaj膮 si臋 takie widoki 馃馃榿
Penstemon 馃槉




No nie mo偶na, ale偶 cudny ten Penstemon, chyba te偶 sobie sprawie podobne cudo 馃グ
OdpowiedzUsu艅