Bukiet pierwszy
Od ludzi, z kt贸rymi wsp贸艂pracuj臋 wiele lat. Bywa r贸偶nie, ale generalnie osi膮gamy porozumienie, kt贸re nawet nie le偶a艂o obok zgni艂ego kompromisu 馃槈Nigdy nie mia艂am wi臋kszego problemu z dogadywaniem si臋 z lud藕mi, zawsze stawiam na mediacje i dobrze na tym wychodz臋. To nie oznacza, 偶e zawsze jest super, cho膰 zgrzeszy艂abym, gdybym powiedzia艂a, 偶e kiedykolwiek by艂o bardzo 藕le. Nie by艂o i za to jestem wdzi臋czna Najwy偶szemu. Bo nie zawsze udaje si臋 przej艣膰 przez 偶ycie zawodowe z prze艣wiadczeniem, 偶e jeste艣 lubiany, potrzebny i doceniany. 馃槉
Bukiet drugi
Od cz艂owieka, kt贸ry mnie kocha. Nie jest mu ani 艂atwo, ani prosto ze mn膮, a jednak ci膮gle obdarza mnie g艂臋bokim uczuciem. Czasem si臋 buntuje, czasem robi g艂upstwa, w niekt贸rych sprawach nie odpuszcza, ale wiem, 偶e mog臋 na nim polega膰, a on mo偶e polega膰 na mnie. I za to tak偶e, a mo偶e przede wszystkim dzi臋kuj臋 Najwy偶szemu. W powodzi bylejako艣ci i tendencji do uciekania od spraw trudnych 艣wiadomo艣膰, 偶e ma si臋 u swojego boku kogo艣, kto trwa pomimo wszystko, jest niezmiernie krzepi膮ca 馃挒
Bukiet trzeci
Od kobiety, od kt贸rej uczy艂am si臋 buntu i asertywnego m贸wienia "nie". Troch臋 t臋pa jestem w tej dziedzinie i nie osi膮gn臋艂am zbyt wiele, ale przekroczy艂am bariery, kt贸re kiedy艣 wydawa艂y mi si臋 nienaruszalne. Zap艂aci艂am s艂ono za t臋 nauk臋 cierpliwo艣ci膮, 艂agodno艣ci膮, a tak偶e uporem w trwaniu bycia dobr膮. I to ostatecznie zr贸wnowa偶y艂o nasze napi臋te przez lat wiele relacje. I wdzi臋czna jestem Najwy偶szemu za to, 偶e pokrewie艅stwo krwi uda艂o nam si臋 obu podnie艣膰 do rangi przyja藕ni. Przyja藕ni oryginalnej jak 贸w bukiet, eterycznej i subtelnej, ale niew膮tpliwie pi臋knej 馃挒馃尡



Komentarze
Prze艣lij komentarz