Znowu dawno nie pisa艂am. Weny zabrak艂o, temat贸w ma艂o, zbyt du偶o na g艂owie, a mo偶e za ma艂o. Fakty s膮 takie, 偶e wpisu dawno nie robi艂am.
Mam teraz typowy okres przedurlopowy. Du偶o pracy, kt贸rej si臋 nie chce robi膰, du偶o zupe艂nie niespodziewanych zaj臋膰, nietypowych wydarze艅, a jednocze艣nie troszk臋 nudy i niech臋ci do otaczaj膮cego 艣wiata. Jednym s艂owem potrzebuj臋 odpoczynku i zmiany otoczenia. W takim czasie nawet ogr贸d do ko艅ca nie pomaga, w艂膮cza si臋 bowiem w codzienn膮 rzeczywisto艣膰, a ta zwyczajnie nu偶y. Urlop dopiero pod koniec lipca i czekam na niego bardzo, jak co roku zreszt膮.
Przetrwali艣my wraz z ogrodem fal臋 upa艂贸w. W sumie bez szwanku i a偶 to dla mnie dziwne jest, bo takich wysokich temperatur nie pami臋tam w swoim 偶yciu. Oczywi艣cie straty s膮, aczkolwiek mniejsze ni偶 si臋 spodziewa艂am. Najbardziej ucierpia艂y r贸偶e, kt贸rych kwiaty pal膮ce s艂o艅ce zwyczajnie ususzy艂o na krzewach. Czas r贸偶 jednak powoli mija. Nadchodzi czas je偶贸wek i teraz one ciesz膮 oczy.
Lato w pe艂ni. Ju偶 mamy lipiec. Ani si臋 obejrzymy, a pojawi si臋 sierpie艅, kt贸ry jest przedpro偶em jesieni. O tym jeszcze nie b臋d臋 pisa膰. Ciesz臋 si臋 latem i perspektyw膮 urlopu. Magiczne Podlasie jeszcze nie wie, 偶e je odwiedz臋. Wyczuwam pocz膮tek pi臋knej przyja藕ni


Podlasie to przepi臋kna przyroda, kt贸ra wycisza i pozwala "zredukowa膰 biegi" m贸zgu.
OdpowiedzUsu艅I na to mi臋dzy innymi licz臋 馃槉
Usu艅