Bywają w życiu codziennym takie sytuacje, że wszystkiego nam się odechciewa. Taka właśnie "przygoda" spotkała mnie wczoraj w pracy. Już dawno tak się nie zdenerwowałam i na dodatek nie umiałam sobie z tym poradzić. W końcu się udało, ale niesmak we mnie pozostał i zapewne pozostanie na jakiś czas. Dlatego niezmiernie się ucieszyłam, kiedy ustał deszcz, wyszło słońce i mogłam pójść do ogrodu i popatrzeć na zieleń i kwiaty. Nie mogę powiedzieć, że nagle spłynął na mnie spokój i wszystko, co złe przestało mieć znaczenie, ale ulżyło mi. Kojące znaczenie ogrodu jest nie do przecenienia. Pokażę jeszcze kilka fotek. Pozdrawiam cieplutko i zachęcam do korzystania z zielonej, ogrodowej terapii 🌱
Bywają w życiu codziennym takie sytuacje, że wszystkiego nam się odechciewa. Taka właśnie "przygoda" spotkała mnie wczoraj w pracy. Już dawno tak się nie zdenerwowałam i na dodatek nie umiałam sobie z tym poradzić. W końcu się udało, ale niesmak we mnie pozostał i zapewne pozostanie na jakiś czas. Dlatego niezmiernie się ucieszyłam, kiedy ustał deszcz, wyszło słońce i mogłam pójść do ogrodu i popatrzeć na zieleń i kwiaty. Nie mogę powiedzieć, że nagle spłynął na mnie spokój i wszystko, co złe przestało mieć znaczenie, ale ulżyło mi. Kojące znaczenie ogrodu jest nie do przecenienia. Pokażę jeszcze kilka fotek. Pozdrawiam cieplutko i zachęcam do korzystania z zielonej, ogrodowej terapii 🌱




Przepięknie, ja też korzystam z ogrodowej terapii ,zawsze choć trochę pomaga.
OdpowiedzUsuńNiestety ja tak mam, że trudne sytuacje jeszcze długo przeżywam i analizuje, co zrobiłam a co mogłam zrobić , a zdrowiej by było zamknąć sprawę i już do niej nie wracać , niektórzy tak potrafią. Przesyłam przytulaski😘