*** Aldona Jawna wpatrywała się w monitor komputera. Czekała na wiadomość. Tak naprawdę nie wiedziała, dlaczego na nią czeka. Wiadomości od Łukasza zawsze były skąpe, sarkastyczne i drażniące. Odpowiadała na nie w podobny sposób i chyba to pasowało jej rozmówcy. Poznali się kiedyś na jakimś forum dotyczącym gier komputerowych. Aldonę zdumiała wiedza Łukasza. Teksty, które wnosił do toczących się dyskusji były inteligentne i bardzo konkretne. Żadnego zbędnego słowa, żadnej paplaniny, czysty konkret. Spodobało jej się to i napisała mu o tym. Przyjął jej pochwałę milczeniem, ale za jakiś czas zaproponował kontakt na priv. Aldona poczuła się wyróżniona. Rozmawiali o niuansach gier, które ich oboje fascynowały, wymieniali się doświadczeniem, czasem śmiali się z popełnianych przez innych graczy błędów. Łukasz doceniał jej trafne uwagi, nawet chwalił od czasu do czasu nietypowe rozwiązania. Na tym polu rozumieli się doskonale. I tylko na tym, albowiem nie...
Chciałabym, żeby to było miejsce bezpieczne i pełne dobrej energii. Miejsce, do którego zaglądać będą osoby otwarte na innych ludzi oraz na piękno przyrody. Kocham swój ogród i z pewnością będę tutaj umieszczać jego zdjęcia. Jeśli przyniosą one radość nie tylko mnie, z pewnością poczuję się szczęśliwa.